Kategoria: Program szkolny

O PROGRAMIE SZKOLNYM

Dziedzina programu szkolnego nie stanowi spójnej, łatwo uchwytnej całości. To, co na nią się składa, stanowi nie tylko przedmiot sporów, ale i nieporozumień. Dziedzina ta jest zarazem przedmiotem nauczania i polem pracy praktyków. Stu­denci pedagogiki

SPOSOBY PODEJŚCIA DO PROGRAMU

To, w jaki sposób ktoś podchodzi do programu, odzwierciedla jego pogląd na świat, a w tym to, co określa on jako rzeczywistość – wartości, które uznaje za waż­ne i zakres wiedzy, jaką posiadł. Podejście takie

W MIARĘ UPŁYWU CZASU

Sposób podejścia do programu pokazuje nasze poglądy na szkołę i społeczeń­stwo, a jeśli jesteśmy do tych poglądów mocno przywiązani, mogą one nawet na­brać cech światopoglądu. Jeżeli zrozumiemy czyjeś podejście do programu, zrozu­miemy, jakie podejście przeważa

AUTORZY PODRĘCZNIKÓW

Powinni jednak wziąć pod uwagę, że autorzy podręczników zajmujących się programem niekiedy opierają się na więcej niż jed­nym podejściu.Na sposób podejścia do programu spoglądać można z perspektywy technicznej i nietechnicznej, scjentystycznej i niescjentystycznej. (Zauważmy, że

PODEJŚCIE BEHAWIORYSTYCZNE

Kolebka tego najstarszego i wciąż jednego z głównych podejścia mieści się w’ Uniwersytecie Chicagowskim (od Bobbitta i Chartersa do Tylera i Taby). Podej­ście to, oparte na zasadzie metoda – wynik, jest logiczne i preskryptywne. Opiera

KROK PO KROKU

Oprócz nazwy „behawiorystyczne” używa się takich określeń, jak logiczno-pozytywistyczne, pojęciowo-empiryczne, doświadczalne, racjonalno-scjen- tystyczne, technokratyczne. Wskazują one, że podejście to jest techniczne i nauko­we, że zajmuje się zasadami mającymi znaczenie dla pracy teoretyków i praktyków. Podejście behawiorystyczne

WYDAJNE DZIAŁANIE SZKÓŁ

Wydajne działanie szkół, podobnie jak innych systemów społecznych, zwane niekiedy przez przeciwników takiego ujmowania sprawy „umaszynowieniem”, stało się w latach dwudziestych naczelnym zadaniem władz oświatowych. Wydajność szkoły często znaczyła likwidację małych klas, zwiększanie liczby uczniów przypadających

POTRZEBA NOWYCH ZASAD

Franklin Bobbitt pisał, jak przygotowywał kurs dla klas początkowych: „Po­trzebne są nam zasady tworzenia programu. Nie wiedzieliśmy, że najpierw, wycho­dząc od potrzeb społecznych, musimy ustalić cele… Nie nauczyliśmy się, że [plany] to sposoby działania, nie

NOWE CZASY

Jak na owe czasy metoda Bobbitta była wyrafinowana, ale wyrwana z kontekstu lista setek celów i czynności w połączeniu z analogią do ma­szyny lub fabryki, za czym się opowiadał, wystawiały metodę na łatwą krytykę. Dopiero Ralph

SZCZEGÓLNA ROLA CELÓW

Tyler powiązał behawioryzm (szczególna rola celów), w czym przejawił się wpływ Thomdike’a, z progresywizmem (szczególna rola potrzeb ucznia), na czym zaważył Dewey, i z opartym na naukowych podstawach tworzeniem programu – ru­chem, który narodził się

WYRAŹNE ROZLUŹNIENIE

Jednocześnie wyraźnie różnicująrole związane z opracowywa­niem i realizacją programu i poświęcają wiele uwagi kwestiom technicznym związa­nym z kreowaniem i wzorcami programu. Większość osób zaangażowanych w prace programowe wykorzystuje podejście behawiorystyczne, niezależnie, czy uważają się sami

PODEJŚCIE MENEDŻERSKIE

Pedagodzy wykorzystujący to podejście rozpisują pro­gram, korzystając z takich kategorii, jak plan nauczania i przydział czasu, pomie­szczenia, środki i wyposażenie, kadra. Mówi się tu między innymi o dobrze ludzi odpowiedzialnych za program, ich organizowaniu, nadzorowaniu